Posty

Wilczyca 61-70

Obraz
  --- WILCZYCA ----- Część 7 (rozdziały LXI–LXX) Rozdział LXI Próba Adlerheim, lato 2017 Marcin przygotowywał się do tego wieczoru tak, jakby szedł na pierwszą randkę z kobietą, która śniła mu się po nocach. A może właśnie tak było. Nie wiedział, co dokładnie miało oznaczać to ,,drobne zlecenie" od pani doktor Ritter, ale cokolwiek to było – nie zamierzał się wygłupić.  W jego pokoju panował porządek jak nigdy wcześniej. Ułożył starannie swoje najlepsze ubrania: granatowa koszulka polo, lekko dopasowana, z wyhaftowanym logo marki Lacoste na piersi, ciemne dżinsy – świeżo wyprane, pachnące niemieckim proszkiem – oraz nowe buty Nike Air Max, które kupił kilka dni temu.  Ubrał się i spojrzał w lustro. Włosy przygładzone, lekko podgolone boki, zapach perfum unoszący się w powietrzu – subtelny, ale męski. Do kieszeni włożył paczkę gum do żucia, sprawdził portfel i dokumenty. Po drodze wstąpił jeszcze po bukiet: nieduży, ale przemyślany – delikatne, kremowe róże przełamane biał...

Wilczyca 51-60

Obraz
   ----- WILCZYCA ----- Część 6 (rozdziały LI–LX) Rozdział LI Takie Tango Trójmiasto, marzec 2024 Paulina biegła, mocnym, równym krokiem, czując jak ciało pracuje dokładnie tak, jak powinno. Oddech miała przyspieszony, ale kontrolowany, rytmiczny, zsynchronizowany z uderzeniami stóp o asfalt. Chłodne powietrze poranka wdzierało się do płuc, ostre, orzeźwiające, przyjemne. Podciągnęła lekko komin wyżej, chroniąc szyję przed wiatrem od strony morza, który na otwartych odcinkach był bardziej odczuwalny.  Nie zwalniała do samego końca.  Ostatni kilometr zawsze był inny. Niby tempo to samo, a jednak ciało mówiło wyraźniej, znała ten stan bardzo dobrze.  Oddech był głęboki, rytmiczny, wypracowany latami. Nie panikował, nie rwał się — dwa kroki wdech, dwa wydech. Wiedziała, gdzie jest granica i jak blisko może do niej podejść, żeby jej nie przekroczyć za wcześnie.  Tętno wysokie, stabilne. Serce pracowało mocno, ale równo — nie było w tym chaosu, tylko ciężka, kon...