Posty

Wilczyca 72

Obraz
Rozdział LXXII Urodziny Berlin / Adlerheim / Monachium  —   maj 2024 — Jonas, nie lubię kiedy jesteś taki tajemniczy — powiedziała Paulina, z udawaną irytacją. Jej głos był aksamitny, lekko przeciągany, jakby bawiła się chwilą. Stała oparta o framugę drzwi, w jedwabnym szlafroku, który miękko otulał jej ciało. Zsunął się nieco z ramienia, odsłaniając fragment cienkiej, czarnej koszulki nocnej, a spod niej — na moment — błysnęła gładka biała skóra. Na jej ustach błąkał się delikatny uśmiech. Jonas klęczał niedaleko, nagi. Jego ramiona były lekko napięte, dłonie spoczywały na udach. Obroża na szyi i metaliczny połysk klatki chastity dodawały mu tej bezbronnej godności, która tak bardzo fascynowała Paulinę. Patrzył na nią z dołu, a jego oczy, choć pełne oddania, nosiły w sobie cień jakiejś głębszej prośby. — Lady... proszę... czy raz, jeden raz możesz po prostu zrobić to, o co cię proszę? Bez zadawania pytań? — zapytał cicho, niemal szeptem. Paulina roześmiała się krótko, miękko,...