Posty

Wilczyca 51-60

Obraz
   ----- WILCZYCA ----- Część 6 (rozdziały LI–LX) Rozdział LI Takie Tango Trójmiasto, marzec 2024 Paulina biegła, mocnym, równym krokiem, czując jak ciało pracuje dokładnie tak, jak powinno. Oddech miała przyspieszony, ale kontrolowany, rytmiczny, zsynchronizowany z uderzeniami stóp o asfalt. Chłodne powietrze poranka wdzierało się do płuc, ostre, orzeźwiające, przyjemne. Podciągnęła lekko komin wyżej, chroniąc szyję przed wiatrem od strony morza, który na otwartych odcinkach był bardziej odczuwalny.  Nie zwalniała do samego końca.  Ostatni kilometr zawsze był inny. Niby tempo to samo, a jednak ciało mówiło wyraźniej, znała ten stan bardzo dobrze.  Oddech był głęboki, rytmiczny, wypracowany latami. Nie panikował, nie rwał się — dwa kroki wdech, dwa wydech. Wiedziała, gdzie jest granica i jak blisko może do niej podejść, żeby jej nie przekroczyć za wcześnie.  Tętno wysokie, stabilne. Serce pracowało mocno, ale równo — nie było w tym chaosu, tylko ciężka, kon...

Wilczyca 41-50

Obraz
----- WILCZYCA ----- Część 5 (rozdziały XLI – L) Rozdział XLI  Pierwsza sesja Michała Berlin, luty 2024 Michał klęczał na środku pomieszczenia, zgodnie z poleceniem recepcjonistki. W głowie kotłowały mu się myśli – wiedział, że moment, na który czekał od tak dawna, jest coraz bliżej. Nasłuchiwał każdego szmeru, kroków na korytarzu, delikatnego odgłosu zamykanych drzwi. Każdy dźwięk wydawał się być sygnałem, że Lady Fenriss, Paulina, wkrótce wejdzie do pokoju. W panującej ciszy wydawało mu się, że słyszy nawet gdzieś czyjeś krzyki. Poczuł zimny dreszcz.  W jego sercu mieszały się ekscytacja i lęk. To już za chwilę, powtarzał sobie w myślach, a jednocześnie nie mógł przestać zastanawiać się, co przyniesie ten moment. Czuł, że jest blisko spełnienia tego, czego pragnął, ale z drugiej strony – niepewność była wszechobecna. Czy naprawdę był gotowy? Czy zrozumiał w pełni, co oznacza spotkanie z Lady Fenriss? Każdy oddech wydawał się być głośniejszy, każde uderzenie serca coraz mocni...