Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2026

Wilczyca 51-60

Obraz
   ----- WILCZYCA ----- Część 6 (rozdziały LI–LX) Rozdział LI Takie Tango Trójmiasto, marzec 2024 Paulina biegła, mocnym, równym krokiem, czując jak ciało pracuje dokładnie tak, jak powinno. Oddech miała przyspieszony, ale kontrolowany, rytmiczny, zsynchronizowany z uderzeniami stóp o asfalt. Chłodne powietrze poranka wdzierało się do płuc, ostre, orzeźwiające, przyjemne. Podciągnęła lekko komin wyżej, chroniąc szyję przed wiatrem od strony morza, który na otwartych odcinkach był bardziej odczuwalny.  Nie zwalniała do samego końca.  Ostatni kilometr zawsze był inny. Niby tempo to samo, a jednak ciało mówiło wyraźniej, znała ten stan bardzo dobrze.  Oddech był głęboki, rytmiczny, wypracowany latami. Nie panikował, nie rwał się — dwa kroki wdech, dwa wydech. Wiedziała, gdzie jest granica i jak blisko może do niej podejść, żeby jej nie przekroczyć za wcześnie.  Tętno wysokie, stabilne. Serce pracowało mocno, ale równo — nie było w tym chaosu, tylko ciężka, kon...